Zdecydowanie najbardziej tolerancyjną religią w kwestii seksu jest hinduizm. Sex nie traktowany jest jako zło konieczne, które trzeba zaakceptować by umożliwić prokreacje, lecz sam w sobie jest dobry. Dążenie, więc, do przyjemności doznawanych w czasie praktyk seksualnych nie jest odrzucane. To właśnie ta religia stworzyła pierwsze podręczniki miłości z Kamasutrą na czele. Dyskutowane w nich były najróżniejsze odmiany seksu w tym również sex analny. W czasach obecnych nastąpił rozłam spowodowany trudnościami w krajach hinduizmu (głównie Indie). Nastąpiło przesunięcie seksu z pozycji duchowych przeżyć do kręgu pogardzanych praktyk taniej prostytucji. Pojawił się trend negujący tradycje hinduizmu i który naśladuje znane z innych religii podejście do seksu wyłącznie w celach reprodukcyjnych. Zaburza to zrównoważone nastawienie do człowieczeństwa, z drugiej jednak strony zapobiega nadmiernym odchyleniom pod wpływem kultury zachodu. Prawdziwe jednak określenie roli seksualności w Hinduizmie traktuje zbliżenie pary kochanków, także analne, za wzniesienie się na wyższy poziom i osiągnięcie ważnego celu istnienia. Kama - czyli miłość i rozkosz jest jednym z czterech integralnych elementów życia.