Zawsze się dziwiłam jak moja mama z samego rana może pić kawę do tego tak mocną , że mnie by w moment podniosła na nogi. Ja od rana wolałam wypić gorącą herbatę. Ona natomiast mi mówiła, ze kawa jest w 100% zdrowsza niż herbatka co się później okazało że miała rację. Nie zapomnę jak któregoś dnia musiałam zostać po godzinach w pracy wtedy to po raz pierwszy piłam kawę mieloną gdyż nie mogłam sobie pozwolić na to by być zmęczoną. Nie wiem może to właśnie wtedy obie ją obrzydziłam. Pewnego dnia jednak dostałam w podarunku od szefa prawdziwą kawę z Afryki od szefa w takim bardzo sex-ownym pudełeczku. Nie omieszkałam spróbować i muszę przyznać, że ta kawa była wręcz przepyszna. Nie musiałam nawet dodawać mleka i cukru jak to zazwyczaj robiłam sama w sobie była rewelacyjna. Naturalnie nie stać było mnie na taka przyjemność by sobie ja kupić ale oszczędzałam ten mały pojemniczek bardzo starannie. Od tego czasu jestem smakoszem kawy ale tylko z innych krajów. Mam taki przyjemny sklepik w którym mam kawę z całego kraju.